Zapisz się

Największe błędy kandydatów podczas aplikacji studia za granicą - rekrutacja na wymarzoną uczelnię krok po kroku

Marzysz o tym, żeby studiować za granicą, ale nie wiesz, od czego zacząć?

Albo właśnie zacząłeś aplikować i masz wrażenie, że coś idzie nie tak? 

Nie ma co się dziwić. Rekrutacja na studia zagraniczne potrafi przytłoczyć - różne systemy, inne wymagania niż w Polsce, terminy, które gonią jeden za drugim. Dlatego tym artykule zebraliśmy najczęstsze błędy, które popełniają kandydaci podczas aplikacji, i pokazujemy, jak ich uniknąć. 

Zły wybór kierunku i uczelni czyli jak nie pogubić się na starcie rekrutacji przy wyborze studiów?

Wybór kierunku i uczelni to fundament całego procesu aplikacji. Jednak wielu kandydatów zaczyna od przeglądania rankingów i wybiera uczelnię tylko dlatego, że jest „prestiżowa", zupełnie nie sprawdzając, czy dany kierunek studiów faktycznie odpowiada ich zainteresowaniom i celom zawodowym. Tymczasem uczelnia wysoko w rankingu niekoniecznie oznacza, że jest dobra akurat w tym obszarze, który cię interesuje. Warto więc sprawdzić, jak konkretna uczelnia wypada w kontekście wybranego przez ciebie kierunku.

Tutaj polecamy samemu wyborze studiów poświęć tyle samo uwagi, co samej aplikacji.

Przemyśl, co chcesz robić po ukończeniu studiów, jaki program studiów cię interesuje i w jakim środowisku chcesz się uczyć. Duża, badawcza uczelnia to zupełnie inne doświadczenie niż mała, kameralna szkoła wyższa z silnym naciskiem na praktykę. Wybór kraju też ma znaczenie, ponieważ systemy edukacji, kultura studiowania i koszty życia różnią się drastycznie.

Kandydatom na studia często brakuje czasu na rzetelny research, przez co decyzja zapada pod wpływem chwili lub opinii znajomych. Zrób listę kryteriów, które są dla ciebie ważne: lokalizacja, język wykładowy, możliwości stypendium, koszt studiów, dostępność akademików. Dopiero wtedy zacznij szukać pasujących opcji.

Ignorowanie terminów aplikacji na studia za granicą - dlaczego termin to nie sugestia?

Jednym z najczęstszych błędów jest lekceważenie terminów składania dokumentów. Zagraniczne uczelnie i kierunki studiów mają ściśle określone daty i nie czekają na nikogo. W krajach takich jak Wielka Brytania czy Stany Zjednoczone rekrutacja na studia licencjackie rusza już jesienią roku poprzedzającego rozpoczęcie studiów. Jeśli przegapisz termin aplikacji, w najlepszym razie czekasz rok.

Termin rejestracji w systemach takich jak UCAS (Wielka Brytania) czy Common App (USA) to nie jedyna data, o której musisz pamiętać.

Każda uczelnia może mieć własne deadliny na dostarczenie dodatkowych dokumentów - świadectwa, wyników egzaminów, referencji czy listu motywacyjnego. Zrób sobie kalendarz i zaznacz wszystkie kluczowe daty z wyprzedzeniem minimum kilku miesięcy.

Proces aplikacji jest rozłożony w czasie i wymaga systematyczności. Nie zostawiaj pisania eseju na ostatni tydzień, bo skończy się na niestarannym tekście wysłanym w pośpiechu. Komisję rekrutacyjną widzi dziesiątki tysięcy zgłoszeń - pośpiech zawsze to czuć.

Niedoszacowanie wymagań rekrutacyjnych - czy wiesz, czego naprawdę wymaga uczelnia czyli jak skutecznie aplikować na studia za granicą

Kandydaci często zakładają, że wymagania rekrutacyjne na studia za granicą są podobne do tych w Polsce.

Tymczasem zagraniczne uczelnie mogą wymagać zupełnie innych dokumentów i wyników, których zebranie zajmuje znacznie więcej czasu niż samo dostarczenie rezultatów matur.

Dlatego wymagania rekrutacyjne warto sprawdzać bezpośrednio na stronie danej uczelni, bo różnią się nie tylko między krajami, ale też między kierunkami w ramach tej samej uczelni.

Przykładowo w Stanach Zjednoczonych wiele uczelni wymaga wyników SAT lub ACT. Są to standaryzowane egzaminy wstępne, do których trzeba się przygotować z wyprzedzeniem. Wyniki egzaminów z ostatniej chwili mogą okazać się niewystarczające, bo wymagane egzaminy często mają kilka terminów w roku i trzeba zarezerwować miejsce z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem.

Jakiego wyniku wymaga uczelnia? To pytanie, które musisz sobie zadać na samym początku, nie na dwa tygodnie przed złożeniem aplikacji.

Dodatkowo niektóre uczelnie wymagają też portfolio, egzaminu wstępnego organizowanego przez samą uczelnię, rozmowy kwalifikacyjnej lub testu predyspozycji. Sprawdź wymagania dla dany kierunek, zanim zaczniesz aplikować - oszczędzi ci to rozczarowań na późniejszym etapie.

Słaby list motywacyjny - jak napisać esej, który naprawdę działa przy procesie aplikacji?

List motywacyjny to jeden z najważniejszych elementów aplikacji, a jednocześnie jeden z najczęściej zaniedbywanych.

Kandydaci piszą ogólnikowe teksty, które mogłyby pasować do każdej uczelni i każdego kierunku - co jest dokładnie tym, czego komisja rekrutacyjna nie chce czytać. Napisanie eseju lub listu motywacyjnego, który wyróżnia aplikację spośród tysięcy innych, wymaga czasu, refleksji i kilku wersji roboczych.

Dobry list motywacyjny opowiada twoją historię - dlaczego ten kierunek, dlaczego ta uczelnia, co już zrobiłeś, żeby się do tego przygotować. Komisja chce wiedzieć, kim jesteś jako człowiek, nie tylko jakie masz wyniki w nauce. Unikaj banałów w stylu „od zawsze marzyłem o studiowaniu medycyny" i zamiast tego pokaż konkretne doświadczenia, które ukształtowały twoje zainteresowania.

Zanim wyślesz list, daj go do przeczytania kilku osobom - nauczycielowi, rodzicowi, znajomemu, który już studiuje za granicą. Świeże spojrzenie wyłapie błędy i miejsca, gdzie tekst jest niejasny. Pamiętaj też, że uczelnie i kierunki studiów mają różne wymagania dotyczące eseju - niektóre zadają konkretne pytania, inne zostawiają wolną rękę.

Zaniedbane referencje i świadectwo - dokumenty rekrutacyjne na studia, które mówią za ciebie

Wiele osób traktuje referencje i świadectwo jako formalność i zostawia je na ostatnią chwilę.

Tymczasem rekomendacje od nauczycieli lub profesorów to dla wielu uczelni zagranicznych kluczowy element oceny kandydata. Świadectwo ukończenia szkoły średniej i wyniki maturalne muszą być przetłumaczone i często apostillowane. Jak możesz się domyślić to zabiera czas, którego na końcu zawsze brakuje.

Poproś nauczycieli o referencje z wyprzedzeniem - najlepiej kilka miesięcy przed terminem złożenia aplikacji. Daj im czas na napisanie czegoś naprawdę dobrego, a nie ogólnej notatki przygotowanej na kolanie w dzień przed deadlinem.

Warto też krótko porozmawiać z nauczycielem o tym, na jaki kierunek aplikujesz i co chciałbyś, żeby podkreślił - rekomendacje piszą ludzie, którzy cię znają, ale nie zawsze wiedzą, co jest ważne w kontekście zagranicznej rekrutacji.

Warto też wiedzieć że wymagania zagranicznych uczelni dotyczące dokumentów bywają zaskakująco szczegółowe. Świadectwo ukończenia szkoły średniej może wymagać tłumaczenia przysięgłego, wyniki egzaminów maturalnych muszą być przesłane bezpośrednio przez odpowiednią instytucję, a formularz aplikacyjny często zawiera osobne miejsca na każdy typ dokumentu. Sprawdź wymagane dokumenty z dużym wyprzedzeniem.

Brak certyfikatu językowego - czy naprawdę udowodniłeś, że znasz angielski na tyle dobrze aby dostać się na studia?

Kandydaci, którzy świetnie mówią po angielsku, często zakładają, że to oczywiste i nie potrzebują żadnego potwierdzenia.

Błąd.

Niemal każda uczelnia prowadząca zajęcia w języku obcym wymaga formalnego certyfikatu językowego - najczęściej IELTS lub TOEFL. Brak aktualnego certyfikatu może oznaczać odrzucenie aplikacji bez względu na inne osiągnięcia.

Egzaminy językowe trzeba zdać i przesłać wyniki przed upływem terminu aplikacji - i tu znów kluczowe jest planowanie. Egzamin ma konkretne daty, wyniki są wysyłane z opóźnieniem, a powtarzanie egzaminu dla poprawy wyniku wymaga dodatkowych tygodni. Wysokich wyników nie zdobywa się bez przygotowania, więc nie zostawiaj tego na ostatni moment przed rekrutacją.

Warto też sprawdzić, jaki minimalny wynik akceptuje dana uczelnia - wymagania różnią się między uczelniami i kierunkami. Niektóre programy, zwłaszcza na poziomie studiów podyplomowych, mają szczególnie wysokie progi.

Certyfikat językowy to jeden z tych elementów, który łatwo zaplanować - i jeden z tych, przez który aplikacje najczęściej odpadają przez zwykłe niedbalstwo.

Pominięcie kwestii finansowych - ile kosztują studia i skąd wziąć pieniądze?

Nie jest tajemnicą, że koszty studiowania za granicą wynoszą zazwyczaj więcej niż polskich uczelni - i wielu kandydatów to wie, ale niewielu robi solidny research przed aplikacją.

Czesne to dopiero początek: do tego dochodzi zakwaterowanie, ubezpieczenie, koszty życia, podróże do domu. Przykładowo koszt studiów w Wielkiej Brytania czy Stany Zjednoczone może wynieść kilkadziesiąt tysięcy dolarów lub funtów rocznie.

Dobra wiadomość jest taka, że istnieje wiele możliwości finansowania - stypendium fundowane przez uczelnię, rząd kraju przyjmującego, organizacje zewnętrzne czy dotacje i inne środki ze źródeł krajowych. Miej na uwadze, że stypendium często wymaga osobnej aplikacji, która ma własne terminy - często wcześniejsze niż sama rekrutacja na studia. 

Ostatecznie nie możesz zakładać że „jakoś to będzie". Brak planu finansowego to jeden z powodów, dla których studenci rezygnują ze studiów w połowie drogi albo w ogóle nie mogą pojechać mimo przyjęcia na studia. Już na etapie wyboru uczelni i kierunku sprawdź, jakie stypendium jest dostępne i jakie są wymagania, żeby się o nie ubiegać.

Aplikowanie tylko do jednej uczelni - dlaczego warto mieć plan B i C?

Miejsce na wymarzonym kierunku nie jest gwarantowane - nawet jeśli masz świetne wyniki w nauce i piękny list motywacyjny. Szanse na przyjęcie na najpopularniejsze kierunki w topowych uczelniach bywają niższe niż kilkanaście procent. Dlatego z doświadczenia wiem, że kandydat, który złożył aplikację tylko do jednej uczelni, ryzykuje, że zostanie bez żadnej opcji.

Mądrą strategią jest aplikowanie do kilku uczelni o różnym poziomie trudności rekrutacji: jednej lub dwóch marzeń, kilku realistycznych i przynajmniej jednej „bezpiecznej". Uczelnie za granicą często pozwalają na jednoczesne złożenie aplikacji do wielu programów przez jeden system - jak UCAS w Wielkiej Brytanii, gdzie możesz wybrać do pięciu uczelni i kierunków jednocześnie.

Pamiętaj, że dostanie się na wymarzony kierunek i skończenie studiów na innym, równie dobrym kierunku to wciąż sukces. Ostatecznie równie ważne jest to, żebyś za rok faktycznie studiował - a nie czekał na kolejną rundę rekrutacji.

Nieznajomość specyfiki rekrutacji w różnych krajach - jeden błąd, wiele konsekwencji

Każdy kraj ma swoją specyfikę jeśli chodzi o rekrutację na studia. W Wielkiej Brytanii aplikujesz przez UCAS i piszesz jeden personal statement do wszystkich uczelni. W Stanach Zjednoczonych większość uczelni korzysta z Common App, ale wymaga oddzielnych esejów i SAT-ów. W Niemczech wiele kierunków wymaga znajomości języka niemieckiego i zdania egzaminu językowego powyżej pewnego poziomu. We Francji, Holandii czy krajach skandynawskich zasady znów są inne.

Dlatego aplikowanie na studia za granicą bez znajomości lokalnego systemu rekrutacji to przepis na błędy - od złego formularza po nieodpowiednie dokumenty.

Dodatkowo jeśli masz taką możliwość to polecamy skontaktować się z osobą która zna dany system od podszewki - doradcy edukacyjnego, absolwenta tej uczelni lub dedykowanego programu przygotowawczego.

Sprawdź też, czy uczelnia, do której aplikujesz, organizuje dni otwarte lub sesje informacyjne online dla zagranicznych kandydatów. To okazja, żeby zadać pytania bezpośrednio i dowiedzieć się, czego komisja rekrutacyjna naprawdę szuka u kandydatów na ten kierunek studiów.

Brak przygotowania do egzaminów wstępnych - jak zadbać o wyniki, które otwierają drzwi?

Egzaminy wstępne to element, który wielu kandydatów bagatelizuje - szczególnie jeśli w Polsce osiągali wysokie wyniki. Tymczasem wyniki maturalnych egzaminów i polskich świadectw mogą być niewystarczające, bo zagraniczne uczelnie wymagają własnych testów. SAT, ACT, A-Levels, IB - to tylko część możliwych egzaminów, a każdy z nich ma inną formułę i wymaga innego przygotowania.

Egzaminy wstępne trzeba zdać na odpowiednim poziomie, zanim wyniki matur będą w ogóle brane pod uwagę. Bo to wyniki właśnie tych egzaminów wysyłasz bezpośrednio do uczelni - przez College Board w przypadku SAT lub ACT, przez IB Organization w przypadku dyplomu IB. Sprawdź, jakie wyniki maturalnych testów są honorowane przez uczelnie, do których aplikujesz, i czy potrzebujesz dodatkowych egzaminów.

Przygotowanie do egzaminów wstępnych zajmuje miesiące. Jednak wiele zagranicznych uniwersytetów udostępnia przykładowe zestawy pytań i materiały przygotowawcze - korzystaj z nich. Bo ostatecznie wyniki w nauce i certyfikat językowy to ważne elementy, ale to właśnie wyniki standaryzowanych egzaminów często decydują o przyjęciu na studia na wymarzone kierunki.

Pamiętaj: najczęstsze błędy w rekrutacji to nie brak zdolności, ale brak przygotowania. Jeśli zaczniesz wcześnie, zbierzesz odpowiednie informacje i zadbasz o każdy element aplikacji, twoje szanse na przyjęcie na studia na wymarzony kierunek znacząco wzrosną. Powodzenia!

blog 1

The Swan School Blog: nowoczesna edukacja naszym okiem

Dbamy, by na naszym blogu — obok aktualności i kolejnych historii sukcesu absolwentów The Swan School — regularnie pojawiały się merytoryczne publikacje. Nasi dydaktycy chętnie dzielą się wiedzą, przemyśleniami i opiniami dotyczącymi rozmaitych aspektów nowoczesnej edukacji.

sprawdź nasz blog

Napisz do nas a my oddzwonimy do Ciebie
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez EDUN Korepetycje Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością - The Swan School spółka komandytowa w celu marketingu bezpośredniego dotyczącego produktów i usług oferowanych przez podmiot, wykonywanego przy użyciu telekomunikacyjnych urządzeń końcowych oraz automatycznych systemów wywołujących , zgodnie z art. 172 ustawy z dnia 16 lipca 2004r. Prawo telekomunikacyjne (Dz. U. z 2014 r. poz. 243 ze zm.)
Wyrażam zgodę na otrzymywanie od EDUN Korepetycje Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością - The Swan School spółka komandytowa z siedzibą w Warszawie ( 00-695), przy ul. Nowogrodzkiej 56a/ IV piętro drogą elektroniczną na wskazany przeze mnie w Formularzu adres e-mail informacji handlowych, dotyczących produktów i usług oferowanych przez EDUN Korepetycje Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością - The Swan School spółka komandytowa w rozumieniu ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną z dnia 18 lipca 2002 r. (Dz. U z 2013 r., poz. 1422 ze zm.)
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez administratora danych EDUN Korepetycje Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością - The Swan School spółka komandytowa z siedzibą w Opolu (45-304), przy ul. Wiejskiej 163A/11, w celach marketingowych usług administratora, przez okres trwania zgody. Podaję dane osobowe dobrowolnie i oświadczam, że są one zgodne z prawdą. Jednocześnie oświadczam, że zapoznałam (-em) się z treścią regulaminu, w tym z informacją o celu i sposobach przetwarzania danych osobowych oraz prawie dostępu do treści swoich danych i prawie ich poprawiania.