Zapisz się

Wolontariat i dodatkowe punkty za aktywności - czy naprawdę liczą się przy rekrutacji na studia za granicą?

Każdy uczeń wie jak istotna jest matura w procesie aplikacji na studia. Wiele osób ma też świadomość tego, że nie jest to jedyne kryterium przyjęcia zwłaszcza w przypadku zagranicznych uniwersytetów. Bo to one właśnie kierują się czymś więcej niż jedynie ocenami i wynikami z egzaminów podczas wyboru kandydatów. I jedną z kluczowych kwestii branych pod uwagę są dodatkowe aktywności pozaszkolne, które pokazują motywację, osobowość i zaangażowanie ucznia. Dlatego w dzisiejszym artykule pokażemy dlaczego wolontariat i dodatkowe aktywności to niedoceniany a kluczowy element aplikacji na studia za granicą i jak możesz wykorzystać je, aby zwiększyć swoje szanse przyjęcia na wymarzoną uczelnię!

Czy wolontariat dla studentów liczy się przy rekrutacji na studia za granicą?

Krótka odpowiedź na to pytanie brzmi: tak, ale zależy gdzie i na jaki kierunek. Przykładowo czelnie anglosaskie - brytyjskie, amerykańskie, irlandzkie czy australijskie - patrzą na kandydata całościowo. W Wielkiej Brytanii nazywa się to „holistic admissions", a w praktyce oznacza, że rekrutacja nie opiera się wyłącznie na ocenach. W skrócie admissions officer czyta Twój personal statement i szuka człowieka, nie maszyny do zdobywania punktów.

Z kolei w krajach takich jak Niemcy czy Holandia system jest bardziej ustrukturyzowany i wolontariat rzadziej wpływa bezpośrednio na wynik rekrutacji - liczy się głównie średnia i wynik matury lub odpowiednika. Jednak i tam, jeśli dostaniesz zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną, aktywności pozaszkolne mogą Cię wyróżnić.

Warto więc rozumieć zasady rekrutacji konkretnej uczelni zanim zaczniesz pakować swoje CV w każdą możliwą aktywność.

Jak uczelnie w UK i USA oceniają działalność poza szkołą?

W Stanach Zjednoczonych prestiżowy uniwersytet jak Harvard, Yale czy Stanford wprost mówi w swoich wytycznych, że szuka kandydatów z udokumentowanym zaangażowaniem społecznym. Liczą się nie tylko dyplomy i certyfikaty, ale przede wszystkim konsekwencja i głębokość zaangażowania. Oznacza to, że rok regularnego wolontariatu w jednym miejscu jest wart więcej niż pięć jednorazowych akcji.

Natomiast w Wielkiej Brytanii Oxford i Cambridge wymagają od kandydatów, żeby potrafili rozmawiać o swoich pozaszkolnych doświadczeniach podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Dla ciebie znaczy to, że instytucja, w której pracowałeś jako wolontariusz, może być tematem rozmowy właśnie wtedy, gdy komisja chce sprawdzić, czy naprawdę rozumiesz dziedzinę, na którą aplikujesz.

Kluczowe jest więc to, żeby aktywność była związana z kierunkiem - lub przynajmniej żebyś potrafił sensownie wytłumaczyć, czego Cię nauczyła.

Wolontariat związany z kierunkiem - dlaczego to ma ogromne znaczenie akademickie?

Jeśli planujesz studiować medycynę i pracowałeś w wolontariacie w szpitalu - to jest złoto na rekrutacyjnych wagach. Admissions tutorzy na kierunkach medycznych w Wielkiej Brytanii niemal zawsze pytają o doświadczenie praktyczne z obszaru opieki nad pacjentem. Podobnie jest z pielęgniarstwem, psychologią czy pracą socjalną.

Jeśli chcesz studiować biologię i brałeś udział w projektach badawczych prowadzonych przez lokalną organizację naukową albo uczelnię, masz realny wpływ na swoje szanse. To pokazuje, że kierunek to nie tylko wybór ze względu na zarobki, ale coś, co naprawdę Cię interesuje.

Nie ma co ukrywać więc, że kandydat, który nie ma żadnego doświadczenia poza szkołą, będzie miał trudniej przy kierunkach, gdzie kontakt z daną dziedziną jest oczekiwany - zwłaszcza w naukach medycznych, prawie, pedagogice czy socjologii.

Olimpiady przedmiotowe i konkursy - czy warto się nimi zajmować?

Zaskoczeniem nie jest, że wszelkie naukowe aktywności wykraczające poza standardowy program nauczania zawsze jest doceniany przez komisje rekrutacyjne na całym świecie. Laureat olimpiady przedmiotowej - szczególnie tej o zasięgu krajowym lub międzynarodowym - ma konkretną przewagę w rekrutacji. W Polsce wygranie indeksu z olimpiady nadal funkcjonuje w powszechnej świadomości jako mechanizm krajowy, ale w kontekście studiów za granicą wynik olimpiady to solidny dokument Twoich kompetencji, który uzupełnia wyniki matury.

Uczelnie zagraniczne, które przyjmują polskich uczniów, rozumieją system olimpiad i wiedzą, że zakwalifikowanie się do finału lub zdobycie tytułu laureata wymaga miesięcy pracy i wiedzy wykraczającej daleko poza podstawę programową. To jest coś, co konkurs potrafi udowodnić lepiej niż sama ocena na świadectwie.

Olimpiady liczą się też dlatego, że pokazują umiejętność pracy pod presją, samodzielność i akademicki potencjał - a to właśnie interesuje uczelnie, które selekcjonują spośród setek kandydatów z podobnymi wynikami matur.

Jakie formy wolontariatu są najlepiej odbierane przez uczelnie?

Warto wiedzieć, że różne formy wolontariatu są odbierane różnie - i tu warto być konkretnym. Działalność charytatywna, praca z osobami starszymi, dziećmi, osobami z niepełnosprawnościami, praca w schroniskach, hospicjach czy domach kultury - to wszystko liczy się jako dobrowolne działanie na rzecz innych. Jednak najwyżej cenione jest to, co trwa długo i przynosi mierzalne efekty.

Wolontariat online - choć rozwinął się mocno podczas pandemii - jest zazwyczaj odbierany nieco słabiej niż ten prowadzony bezpośrednio z ludźmi. Nie dlatego, że jest gorszy, ale dlatego, że trudniej go zweryfikować i trudniej opowiedzieć o nim w osobisty, emocjonalny sposób podczas interview.

Liczy się też uczestnictwo w inicjatywie, która miała wpływ na innych - jeśli projekt, który współtworzyłeś, pomógł zebrać fundusze, dotarł do 200 osób albo doprowadził do realnej zmiany w lokalnej społeczności, masz co pokazać i o czym mówić.

Jak udokumentować swoje doświadczenia - co konkretnie przygotować?

Uczelnie zagraniczne nie wymagają dziesiątek zaświadczeń, ale warto mieć kilka rzeczy w zanadrzu. Po pierwsze: referencje - list od osoby odpowiedzialnej za projekt lub organizację, w której pracowałeś. Powinien opisywać, co robiłeś, jak długo i jaką przyjąłeś odpowiedzialność.

Po drugie: certyfikat lub zaświadczenie od organizacji z datami i opisem zadań. Nie musi być w języku angielskim - można przetłumaczyć - ale musi być wiarygodny i konkretny. Po trzecie: przygotuj się na to, żeby o tych doświadczeniach opowiedzieć własnym głosem - zarówno w personal statement, jak i podczas ewentualnej rozmowy kwalifikacyjnej.

CV w procesie rekrutacyjnym do zagranicznych uczelni to często nieobowiązkowy dodatek, ale jeśli dołączasz go do aplikacji, wolontariat i aktywności pozaszkolne powinny znaleźć się jako wyraźny punkt w CV - z nazwą organizacji, zakresem obowiązków i czasem trwania.

Wolontariat a umiejętności miękkie - co tak naprawdę oceniają rekruterzy?

Gdy rekruter czyta Twój personal statement, szuka dowodów na konkretne cechy. Empatia - szczególnie przy kierunkach humanistycznych i medycznych - jest jedną z nich. Zarządzanie czasem, pracy zespołowej, inicjowanie działań i komunikacja w języku obcym to kolejne kompetencje, które możesz zademonstrować właśnie przez pryzmat wolontariatu.

Warto pisać o tym konkretnie, nie ogólnikowo. Nie „nauczyłem się pracować z ludźmi", ale „przez rok prowadziłem cotygodniowe warsztaty dla 12 dzieci z trudnych środowisk i samodzielnie opracowywałem program każdego spotkania". Ta druga wersja mówi znacznie więcej.

Warto też wspomnieć, że wolontariat dla studentów - czyli aktywności podejmowane jeszcze w szkole średniej z myślą o rozwinięciu konkretnych kompetencji przed studiami - jest coraz częstszą strategią wśród kandydatów z Europy Centralnej. Polscy uczniowie zaczynają rozumieć, że zaangażowanie społeczne to nie tylko altruizm, ale też inwestycja w swój profil rekrutacyjny.

Czy aktywności pozaszkolne w szkole średniej są ważne od samego początku?

Tak i to jest ważna informacja dla rodziców uczniów, którzy są dopiero w pierwszej lub drugiej klasie liceum. Najlepiej udokumentowane i najbardziej wiarygodne są te pozaszkolne działania, które trwają co najmniej rok, a najlepiej dwa lub trzy lata. Uczelnie widzą w tym konsekwencję charakteru, nie tylko odhaczanie kolejnych pozycji na liście.

W szkole średniej warto więc zacząć wcześnie - wybrać jedną lub dwie rzeczy, które naprawdę są bliskie zainteresowaniom ucznia i je rozwijać. Jeden konkurs, jedno stałe miejsce wolontariatu, jedna szkolna inicjatywa, którą ktoś naprawdę prowadzi - to brzmi skromnie, ale jest przekonujące. Kandydat, który przez trzy lata pomagał innym w tej samej organizacji i stopniowo przejmował coraz więcej odpowiedzialności, jest dla uczelni bardziej wiarygodny niż ktoś, kto w ostatniej chwili "zebrał" dziesięć jednorazowych aktywności.

Języki obce i projekty międzynarodowe - dodatkowy atut czy konieczność?

Znajomość języka obcego na poziomie komunikatywnym jest przy aplikacjach zagranicznych oczywistą koniecznością. Ale udział w projektach o zasięgu międzynarodowym - programy wymiany, zagraniczny wolontariat, projekty Erasmus+ realizowane jeszcze na poziomie szkoły - to coś, co może wyróżnić kandydata wśród aplikujących z tego samego kraju.

Dlaczego? Bo doświadczenie w środowisku wielokulturowym pokazuje elastyczność, otwartość i umiejętność funkcjonowania poza własną strefą komfortu. To są cechy, które uczelnia ceni, bo wie, że jej kampus jest wielokulturowy i szuka studentów, którzy będą dobrze funkcjonować w takim środowisku.

Jeśli wolontariusz brał udział w jakimkolwiek działaniu o zasięgu ponadlokalnym - nawet jeśli był to projekt online z uczestnikami z innych krajów - warto to opisać i podkreślić, czego to nauczyło w kwestii komunikacji i zarządzania różnicami kulturowymi.

Podsumowanie

Wolontariat i aktywności pozaszkolne mają realny wpływ na szanse rekrutacyjne - szczególnie na uczelniach anglosaskich, które oceniają kandydata całościowo, a nie tylko przez pryzmat wyników matury. Najważniejsze jest to, żeby działalność była długoterminowa, udokumentowana i - jeśli to możliwe - związana z wybranym kierunkiem studiów. Olimpiady, projekty badawcze, wolontariat w szpitalu czy organizacjach społecznych potrafią zrobić dużą różnicę tam, gdzie dwóch kandydatów ma niemal identyczne oceny. Zacznij wcześnie, rób to z głową i pamiętaj, żeby mieć czym to potwierdzić na papierze.

blog 1

The Swan School Blog: nowoczesna edukacja naszym okiem

Dbamy, by na naszym blogu — obok aktualności i kolejnych historii sukcesu absolwentów The Swan School — regularnie pojawiały się merytoryczne publikacje. Nasi dydaktycy chętnie dzielą się wiedzą, przemyśleniami i opiniami dotyczącymi rozmaitych aspektów nowoczesnej edukacji.

sprawdź nasz blog

Napisz do nas a my oddzwonimy do Ciebie
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez EDUN Korepetycje Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością - The Swan School spółka komandytowa w celu marketingu bezpośredniego dotyczącego produktów i usług oferowanych przez podmiot, wykonywanego przy użyciu telekomunikacyjnych urządzeń końcowych oraz automatycznych systemów wywołujących , zgodnie z art. 172 ustawy z dnia 16 lipca 2004r. Prawo telekomunikacyjne (Dz. U. z 2014 r. poz. 243 ze zm.)
Wyrażam zgodę na otrzymywanie od EDUN Korepetycje Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością - The Swan School spółka komandytowa z siedzibą w Warszawie ( 00-695), przy ul. Nowogrodzkiej 56a/ IV piętro drogą elektroniczną na wskazany przeze mnie w Formularzu adres e-mail informacji handlowych, dotyczących produktów i usług oferowanych przez EDUN Korepetycje Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością - The Swan School spółka komandytowa w rozumieniu ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną z dnia 18 lipca 2002 r. (Dz. U z 2013 r., poz. 1422 ze zm.)
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez administratora danych EDUN Korepetycje Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością - The Swan School spółka komandytowa z siedzibą w Opolu (45-304), przy ul. Wiejskiej 163A/11, w celach marketingowych usług administratora, przez okres trwania zgody. Podaję dane osobowe dobrowolnie i oświadczam, że są one zgodne z prawdą. Jednocześnie oświadczam, że zapoznałam (-em) się z treścią regulaminu, w tym z informacją o celu i sposobach przetwarzania danych osobowych oraz prawie dostępu do treści swoich danych i prawie ich poprawiania.